Kto powiedział, że kopytka można jeść tylko z sosem albo skwarkami z patelni? Wrzucenie ich na ruszt to absolutny game-changer. Pod wpływem ognia zyskują genialną, chrupiącą skórkę, pozostając miękkimi i delikatnymi w środku. W połączeniu ze słonym boczkiem i słodką śliwką to kompozycja, która zaskoczy każdego fana klasycznego grilla.
Osób: 4
Czas: Do 15 min
Poziom trudności: Łatwe
Przygotowanie owijek. Każdą suszoną śliwkę owiń ciasno połówką plastra boczku.
Glazurowanie kopytek. W misce wymieszaj oliwę z majerankiem, wędzoną papryką i pieprzem. Wrzuć kopytka i delikatnie je wymieszaj dłońmi, aby przyprawy równomiernie je oblepiły.
Nadziewanie. Na patyczki do szaszłyków (jeśli masz drewniane, namocz je wcześniej na 15 minut w wodzie, żeby się nie paliły) nadziewaj naprzemiennie: kopytko, śliwkę w boczku, kopytko, śliwkę...
Grillowanie. Układaj szaszłyki na średnio rozgrzanym grillu. Smaż przez około 8–10 minut, obracając co jakiś czas. Boczek musi się ładnie wytopić i stać chrupki, a kopytka powinny złapać złocisty kolor i chrupiącą teksturę.
W małej ceramicznej miseczce łączymy musztardę francuską, płynny miód i świeży sok z cytryny. Mieszamy energicznie łyżeczką, aż składniki idealnie się połączą, tworząc gęsty, lśniący sos z wyraźnie widocznymi, nienaruszonymi ziarnami gorczycy. Glazura powinna mieć zwartą konsystencję, żeby idealnie trzymała się szaszłyków.
e szaszłyki smakują obłędnie, jeśli tuż po zdjęciu z ognia polejesz je ekspresowym sosem: wymieszaj 2 łyżki musztardy francuskiej (tej z całymi ziarnami gorczycy) z 1 łyżką płynnego miodu i odrobiną soku z cytryny.
Dodaj komentarz