Ten pieczony łosoś to propozycja dla tych, którzy cenią w kuchni spokój i gwarancję sukcesu. Zapomnij o pryskającym tłuszczu, zapachu smażeniny w całym domu i mozolnym usuwaniu ości. To danie właściwie "robi się samo" – wystarczy ułożyć rybę w naczyniu, otulić ją przyprawami i pozwolić, by niska temperatura piekarnika zdziałała magię. Dzięki kąpieli w oliwie łosoś wybacza nawet spóźnialstwo gości – pozostaje nieprzyzwoicie soczysty i aksamitny, bez ryzyka przesuszenia.
Osób: 2
Czas: Do 1h
Poziom trudności: Łatwe
Przygotowanie bazy. Rozgrzej piekarnik do 150°C (lub 130°C, jeśli używasz termoobiegu). Rybę umieść w szerokim naczyniu żaroodpornym lub na głębszej blaszce. Mięso oprósz solidnie solą oraz pieprzem z obu stron.
Aromatyzowanie. Łososia zalej równomiernie oliwą. Rozrzuć wokół ziarna jałowca i gałązki rozmarynu, a na wierzchu ryby stwórz „kołderkę” z plasterków pomarańczy.
Pieczenie. Wstaw do piekarnika na około 25 minut. Ryba powinna stać się bladoróżowa i delikatna w dotyku. Zaraz po wyjęciu z pieca, skrop całość świeżym sokiem z cytrusów.
Podanie. Przełóż łososia na elegancki półmisek. Nie zapomnij polać go obficie aromatyczną emulsją z oliwy i soków, która zebrała się na dnie naczynia. Udekoruj upieczonymi plastrami pomarańczy.
Jeśli wolisz inną rybę, ta metoda „niskotemperaturowej kąpieli olejowej” idealnie nada się również do przygotowania grubych polędwic z dorsza, halibuta czy pstrąga tęczowego.
Dodaj komentarz